Migaloo M5 – Jacht, który na nowo definiuje luksus

Kiedy myślisz o super jachtach, zapewne wyobrażasz sobie kolosa z basenem i lądowiskiem dla śmigłowców. Ale austriacka firma Migaloo idzie o krok dalej. Proponują super jacht, który może pływać zarówno nad wodą, jak i pod jej powierzchnią, wprowadzając zupełnie nowy wymiar luksusu.

Migaloo M5 to projekt, który wyróżnia się na tle innych jachtów swoją unikalną zdolnością do zanurzania. Przez dekadę pracy nad projektem, Migaloo pod kierownictwem Christiana Gumpolda, osiągnęło etap poszukiwania inwestorów, aby przekształcić wizję w rzeczywistość.

Migaloo M5 ma osiągać 165 metrów długości i będzie mógł zanurzać się na głębokość do 250 metrów, pozostając pod wodą przez około 4 tygodnie. Takie możliwości zapewniają właścicielowi i jego gościom niesamowitą okazję podziwiania raf koralowych, wraków statków czy podwodnych wulkanów. Na powierzchni, Migaloo M5 zaoferuje wszystko, czego można oczekiwać od super jachtu. Lądowisko i hangar dla śmigłowca, podwodne tendry, pojazdy i prywatne sztuczne wyspy. Wnętrze jachtu będzie dostosowane do indywidualnych preferencji właściciela, z opcjami wykończenia w różnych stylach i motywach.

Jacht wyposażony zostanie w zaawansowany system AV/IT, telewizję satelitarną, kino na świeżym powietrzu i interaktywne ściany rozrywki. Na pokładzie znajdzie się również szeroki wybór sprzętu do sportów wodnych oraz tenderów powietrznych i lądowych. Innymi słowy “full service”.

Ile ciężarówek z kasą trzeba przygotować?

Szacowany koszt Migaloo M5 to około 2 miliardy dolarów czyli nieco ponad 8 miliardów złotych, co czyni go jednym z najdroższych prywatnych jachtów na świecie. Jacht jest technicznie niezwykle zaawansowany, a co za tym idzie skomplikowany w obsłudze i wymaga specjalistycznego personelu, co wiąże się z dodatkowymi kosztami utrzymania.

Co na to prawo morskie?

Na pewno Migaloo M5 będzie musiał przestrzegać ogólnych przepisów i regulacji dotyczących pływania i zanurzania się. Niewykluczone, że jacht oferujący możliwości łodzi podwodnej zostanie objęty dodatkowymi przepisami, które dopiero powstaną. Istnieje także sporo niebezpieczeństw, nad którymi trzeba jeszcze pomyśleć. Jest to między innymi ryzyko kolizji, ze względu na trudności w zauważeniu i identyfikacji jachtu przez inne cywilne jednostki pływające.

Podsumowując…

Migaloo M5 to nowy symbol luksusu z najwyższej półki, który z pewnością przyciągnie uwagę i wzbudzi zachwyt. Jednak na chwilę obecną, jest to tylko koncepcja, która czeka na realizację. Trzeba mieć też na uwadze, że twórca tej futurystycznej wizji nie ma jeszcze na koncie żadnego zwodowanego jachtu, zatem cała wizja może okazać się wielką ściemą. Liczę jednak, że mimo wszystko taki jacht powstanie i będzie służył jako jedna z atrakcji turystycznych, dając możliwość obcowania z podwodnym światem w zupełnie nowy sposób.

Jeśli chcesz poznać lepiej projekt Migaloo M5 to zajrzyj na oficjalną stronę www.migaloo-submarines.com

Na koniec jeszcze mała ciekawostka. Aktualnie najdroższy jacht należy do rosyjskiego oligarchy Abramowicza – 140-metrowy Solaris, warty około 610 milionów dolarów.

Facebook
Twitter
Tumblr
LinkedIn
Email

Ten tekst przeczytasz w:

Autor

Picture of Krzysztof Klamka

Krzysztof Klamka

Autor treści związanych z kryptowalutowym światem. Entuzjasta nowych technologii i innowacji, zafascynowany blockchainem oraz sztuczną inteligencją. W wolnych chwilach zgłębia tajniki psychologii poznawczej i wszechświata jako całości, a także każdego elementu z osobna pod kątem naukowym, ale i filozoficznym. Z zawodu grafik z kompetencjami programistycznymi, a prywatnie miłośnik wypoczynku pod namiotem lub w kamperze.